kulturarozrywkaturystykahistoriabiznesważnechatogłoszenia
Kalendarz imprez... załóż konto w Łodzianie
Zamieść ogłoszenie w Łodzianie!

Możesz wygrać darmowe zaproszenia!





Wybierz teatr:

KALENDARZ IMPREZ

koncerty
wystawy

CZAS WOLNY

Kina
Teatry
Hotele
Puby
Restauracje
Pizzerie

KOMUNIKACJA

MPK
PKP
PKS
LOT

DO GÓRY NOGAMI

Galeria
Teksty
Hot-HiHot

Malarstwo Piotra Kotlickiego
20.02.2002
Tekst - Witold Szwedkowski

      Niedaleko od Łodzi, raptem 44 minuty jazdy pociągiem pospiesznym na południe leży miasto Piotrków Trybunalski. Niby nic wyjątkowego. Wyjątkowe jest co innego; zbieg okoliczności. Okoliczności nie zbiegły się jednak same. Dopomógł im w tym Piotrek Kotlicki, piotrkowianin.
      W piątek, 8 lutego w galerii piotrkowskiego BWA (Biura Wystaw Artystycznych) odbyło się uroczyste otwarcie wystawy malarstwa i fotografii Piotrka. Na wystawie znalazły się prace pochodzące z lat 1999 - 2002 i są jak sugerował autor próbą odkreślenia dotychczasowego etapu twórczości i wejścia na nową drogę bardziej dojrzałych dokonań. Wystawione prace poza trzema płótnami wystawiane były już kilkakrotnie. Dzieła pokazywane były już dotychczas na wystawach zbiorowych w Polsce, na Węgrzech i w Słowenii. Dla Piotrka Kotlickiego wystawa w piotrkowskim BWA jest pierwszą indywidualną prezentacją twórczości. Rodzinne miasto gdzie stawiał pierwsze kroki w świat sztuki i szacowna instytucja, która podjęła się wystawienia prac młodego artysty to wspaniała oprawa.
      Mam jednak drobne uwagi co do wyboru prezentowanych prac. Piotrek Kotlicki, jeszcze w czasach studenckich, słynął z ogromnych płócien z trudem przechodzących przez drzwi, a w proporcjach nawiązujących do bilbordu. W BWA nie pojawiło się żadne tego typu dzieło. Na szczęście nie brakowało obrazów, tak olejnych jak i akrylowych, w których artysta posługuje się fragmentami reklamowych plakatów z bilbordów. Na niespełna dwu metrach kwadratowych wywiązuje się sprzeczka między dwoma odległymi środowiskami: reklamą i malarstwem. Piotrek bez wątpienia staje po stronie malarstwa.
      Dlaczego jednak mimo ekspresji walka z popem sprawia wrażenie prowadzonej bez przekonania, opieszałej? Być może malarstwo Piotrka jak każdy inny język wzbogaca się w zestawieniu z obcym. Wchłania nowe słowa, zwroty, metafory i tak długo je przyswaja aż staną się swojskie. Reklama ze swoją nieruchomą, wizualną stroną zdaje się być dla artysty wciąż kuszącym źródłem, z którego można czerpać materiał do uwspółcześniania malarskiego języka. Z tym Piotrek Kotlicki radzi sobie wyśmienicie. Profesor Ryszard Hunger napisał:
      "Jego dotychczasowe osiągnięcia stawiają go w gronie najciekawszych artystów swojego pokolenia. Dzięki ponadprzeciętnym umiejętnościom , pasji i pracowitości, potrafił wykreować własny wyraz malarskiej ekspresji."
      Obraz "Ich will ROT sehen" jest zapowiedzią odległego zwycięstwa malarstwa nad idealizowanym obrazem dziewczyny z plakatu. Taki obrót sprawy wydaje się równie nieprawdopodobny jak to, że polskie "wiedza" pochodzi od sanskryckiego "weda", a jednak. Malarstwo Piotra pozwala nam wierzyć w takie zwycięstwo.
      W piotrkowskim BWA pokazane zostały również fragmenty dwu cyklów fotograficznych: samotnych postaci i kreowania gwiazdy, które w Łodzi oglądać można było na wystawie "Pianoforte" w galerii Manhattan w roku 2001.
      "Kreowanie gwiazdy" można odebrać jako cykl zdjęć poprzedzających kampanię reklamową, lub jako portfolio wschodzącej gwiazdeczki. Może to projekt fototapety dla samotnego biznesmena, a może kalendarz "Stomilu"? Nie wiem i nie chcę wiedzieć bo zdjęcia te ogląda się bardzo dobrze na poziomie czysto zmysłowym.
      Inaczej ma się rzecz z fotografiami drugiego cyklu. Pojedyncze osoby są zaskakiwane w trakcie codziennych czynności, przygotowań. Postacie "zawieszone" w swoich mieszkaniach lub hotelowych wnętrzach, przyłapane na "marzeniu o kwiatach". Każdy upiększa się lub ucieka od brzydkiej codzienności JA. Wykonuje niezdecydowany gest w kierunku lepszego, czegoś, kogoś, kto przecież nie jest nim samym. Nie trzeba mieć rzadkich zdolności synestetycznych by usłyszeć na fotografiach pukanie do drzwi, głos w słuchawce czy szum wiatru.
      Bohaterowie tych fotografii są samotni. To pewne. Ich samotność nie jest jednak tak przygnębiająca jak w fotografiach i instalacjach Sam Taylor Wood. Przejrzystość pomieszczeń, światło, wiek i być może delikatnie sugerowana pozycja społeczna osób z fotografii Piotrka Kotlickiego od strony formalnej upodabniają cykl do prac artystki. U Piotrka jednak stan samotności nie jest tak obezwładniający, nie jest również efektem przesytu i znudzenia. To raczej "pojedyńczość" dopełniana pielęgnacją ciała, konta, ambicji. Pojedyńczość, która wynika z braku nie nadmiaru. Również braku odwagi. Deszcz suchych kwiatów, głos "pomyłka" w słuchawce paradoksalnie dają jeszcze nadzieję, że postacie spotkają się "w jednym kadrze". Nie można się bowiem oprzeć wrażeniu, że fotografie opowiadają jedną historię, którą każdy z oglądających układa po swojemu nie burząc, żadnego z przewidzianych wariantów.

      Piotrek Kotlicki urodził się 26.05.1972, jest absolwentem Wydziału Edukacji Wizualnej przy Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. W 2000 roku uzyskał dyplom w Pracowni Malarstwa profesora Ryszarda Hungera z aneksem z fotografii w pracowniach Profesora Przyborka i adiunkt Leokadii Bartoszko. Jego pierwszą samodzielną wystawę oglądać można do końca lutego w galerii BWA przy ulicy Sieradzkiej w Piotrkowie.

WYDARZENIA


ASP Rocznik 2001 - Centralne Muzeum Włókiennictwa - 7 II do 15 III

Still life Galeria FF Krzysztof J. Baranowski - 8.02.-1.03.2002r

Schwytać chwilę - fotografie Stanisławy Telegii - wernisaż 20 II, ŁDK

Sztuka europejska XIX i początku XX wieku ze zbiorów Muzeum Sztuki w Łodzi - Muzeum Sztuki w Łodzi do 28 II 2002 r

Mongolia - kraj na granicy światów (wspomnienia z podróży) 19 lutego 2002 roku o godz. 17.00 w Łódzkim Domu Kultury , sala nr 103

Uniwersalność sztuki a globalizacja artystyczna spotkanie z prof. Grzegorzem Sztabińskim z cyklu "Rozmowy o sztuce" 21 lutego 2002r., o godz. 18.00 w sali 124 ŁDK

Indie - tradycja i współczesność 23 luty 2002r. ŁDK sala nr 7

STOSUNKI NA SZCZYCIE gościnne przedstawienie Teatru Komedia z Warszawy w Teatrze Jaracza w Łodzi 2.03 godz. 17:00 i 20:00

Era Jazzu w Łodzi wystąpią: Joseph Jarman, Ellery Eskelin, Amina Claudine Myers oraz David Krakauer. środa - 6.03 Klub Jazzga

Marek Grechuta Anawa - 23 marca, godz. 19:00 Teatr Jaracza

Płeć w literaturze i filmie XX wieku - sesja naukowa koła filologicznego - 13 V do 15 V 2002

Festiwal Muzyki Niemechanicznej więcej...

IMFORMACJE

Zmiana terminu sesji FKN (23 I)
Premiera nowego filmu Wójcika (22 I)
Prezent dla Muzeum Sztuki (21 I)
"Śmierć i życie" Kosińskiego (17 I)
"Clair de Lune" w ŚFK (16 I)
Wystawa Grupy Zamek w Muzeum Sztuki (15 I)
Premiera w Teatrze Nowym (14 I)
Festiwal sztuk przyjemnych (11 I)
Teatralne ferie (10 I)
Ferie w Pałacu Młodzieży (9 I)
Płeć w Literaturze i filmie (7 I)
Tkaniny Marii Bujakowej (2 I)
Batiki w Muzeum Włókiennictwa (19 XII)


Kultura| teatry | muzea | galerie | filharmonia | osrodki kultury | imprezy | Rozrywka| program TVP3 | koncerty | puby | kawiarnie | restauracje | kina | kawiarenki internetowe | rekreacja | pizzerie | hobby | sport | Turystyka | hotele |schroniska | biura podróży | PKP | MPK | LOT | Historia | zabytki | Biznes | informacje | wydarzenia | instytucje | kalkulator walut | kurs walut | notowania giełdowe | katalog firm | Ważne | tel. usługowe | szpitale | apteki | przychodnie | specjaliści | Ogłoszenia | Chat |
| reklama | kontakt | o firmie |
Copyright © 2001 - 2002 21net Internet Multimedia